Testament Bogusława

Niedawno zmarł przyjaciel wielu opozycjonistów, współzałożyciel Amnesty International w Polsce, anglista i wielki człowiek Bogusław Stanisławski. Jego życiorys znacie Państwo lub możecie się z nim zapoznać, ale oprócz suchych faktów z życia ważne jest to kim człowiek jest lub był. Bogusława znają od 4 lat wszyscy ludzie, którzy stanowią opozycję uliczną. Bywał na imprezach KOD, ale też każdej z grup, które wychodziły przez te 4 lata z tego stowarzyszenia. Bardzo ubolewał nad tym dzieleniem. Kiedy go często woziłem po demonstracjach, to mawiał, że swoją obecnością w każdej z tych grup pokazuje potrzebę jedności. Jak wiecie w tej sprawie sporo od Niego przejąłem. Zaraz po śmierci Bogusława, ktoś zapytał czy znam Jego testament. Najpierw się zdziwiłem, ale później zrozumiałem, że część tego testamentu znam. Bo każdy z nas, kto chociaż chwilę z Bogusławem rozmawiał, jakiś fragment usłyszał i mam nadzieję, że zapamiętał.

Ja z racji częstych wspólnych podróży do Pruszkowa i kilkunastu wspaniałych kaw w domu Bogusława również znam jakąś część tego „obywatelskiego testamentu”.

Z tej części chciałbym opisać Wam trzy ważne sprawy.

Po pierwsze, Bogusław domagał się od nas – demokratów, zwycięstwa w bitwie o dusze Polek i Polaków. Zwycięstwa, które zagwarantuje rozwój i utrwalenie demokracji w Polsce. Pod tym pojęciem rozumiał też nasz udział w Unii Europejskiej, której czuł się zawsze pełnoprawnym obywatelem.

Po drugie, Bogusław prosił nas o to, abyśmy znaleźli sposób na aktywizację młodych pokoleń. Wiele razy przesłuchałem jego przemówienie na festiwalu u Owsiaka do młodych. Ile żaru mogło się mieścić w tym schorowanym i mikrym ciele? Raczej wielkości średniej gwiazdy niż nawet wulkanu. Ten Jego apel będziemy musieli wiele razy odsłuchiwać sami i prosić o odsłuchanie innych. Zwłaszcza tych bardzo młodych obywateli Polski.

Po trzecie, Bogusław zawsze troskał się tym, aby nasze czasy nie zakończyły się rozlewem krwi. Kiedy pierwszy raz to mówił, to nawet się trochę żachnąłem. Jakiej krwi? My Polacy przeciwko Polakom? Później po spokojnej analizie historii naszej, ale też wielu europejskich krajów zaakceptowałem tę jego obawę. Przecież wynikała z Jego ogromnego doświadczenia, którego nawet gdybym żył 200 lat to i tak nie mam możliwości uzyskać.

Tak więc powyższe punkty są częścią „Obywatelskiego Testamentu Bogusława Stanisławskiego”. Wielkiego człowieka, wielkiego Polaka i obywatela Europy. Dziś pochylamy głowy przed Jego trumną. Jutro musimy zakasać rękawy i Jego testament wcielić w życie. Cześć Jego pamięci.

Jacek Wiśniewski, JW
samorządowiec, działacz społeczny

No Comments Yet

Comments are closed

Redakcja

redakcja@miastaiogrody.pl

Wydawca

stowarzyszenie@miastaiogrody.pl

Składki i darowizny

 38116022020000000367219228 MBank