Poland – Holland

Wakacje 2019

Pojechaliśmy do Holandii … Był czerwiec, zabraliśmy przyczepę kempingową na wakacje do Holandii, na cały miesiąc. Podróż poszła dobrze. Jechaliśmy przez Niemcy do Groningen, na północy Holandii. Najpierw pojechaliśmy do Fryzji odwiedzić rodzinę. Spotkaliśmy się z różnymi członkami rodziny na kempingu w Molkwerum i mieliśmy wspaniałą imprezę. Od kilku lat nie widzieliśmy naszej rodziny, a wszyscy byli ciekawi, jak tam nam jest w Polsce.

Przybyli też moi dwaj bracia i razem obchodziliśmy nasze urodziny. Przy okazji świętowaliśmy urodziny trzech wnuków. Było wspaniale! Niestety następnego dnia rozpoczęliśmy badania kontrolne w szpitalu u swoich dawnych lekarzy. Mieliśmy napięty harmonogram, ale w trakcie spotkań opowiadaliśmy wszystkim, jak nam się bardzo podoba w naszym nowym domu i kraju.

Po 6 nocach z bliskimi wybraliśmy się do naszego starego domu. Tutaj zarezerwowaliśmy miejsce na kempingu, bo nasz kamper nie mógł stać na ulicy. Niestety, co za rozczarowanie, nie wolno nam było stać nawet w miejscu już zarezerwowanym i zapłaconym w lutym, ponieważ powiedzieli, że kamper jest zbyt ciężki. Wyjechaliśmy więc szybko i staliśmy na parkingu z naszymi przyjaciółmi. Było miło i przytulnie.

Na następnym kempingu na południu Holandii usłyszeliśmy ludzi rozmawiających o Polsce (patrzyli na nasze polskie numery rejestracyjne), a to nie było zbyt miłe. Czujemy się głęboko rozczarowani Holendrami i mamy wrażenie, że Polacy są dyskryminowani, tak się czujemy. Podczas gdy w Polsce mamy tylko dobre doświadczenia. Nasi sąsiedzi i rodzina w Polsce są zawsze dla nas serdeczni i gotowi do bezinteresownej pomocy. Nawet dalsi sąsiedzi, których jeszcze dobrze nie poznaliśmy, są nam życzliwi.

Mówią, że pomoc dla przyjaciół jest z serca i nie chcą za nic pieniędzy. Dziękujemy zatem naszym sąsiadom za podniesienie swoim dźwigiem ciężkiej belki w naszym ogrodzie!

Mieszkańcy mojego kraju nie mogą pochwalić się takim przykładem, w Holandii tak się nie dzieje.

Przez pierwsze 2 tygodnie pogoda w Holandii nie była dobra, a w ciągu ostatnich 2 tygodni zrobiło się bardzo gorąco. Niestety w Polsce w czerwcu też było bardzo gorąco i sucho, co było katastrofalne dla wielu moich nowo zasadzonych krzewów i drzew. Nie dostały wystarczającej ilości wody, niektóre umarły, ale niektóre dostały nowych liści, więc mam nadzieję, że w przyszłym roku znów będą nas cieszyć.

Zaraz po powrocie odwiedziła nas rodzina, obozowali z nami przez kilka dni z przyczepą kempingową. Nigdy wcześniej nie byli w Polsce i byli mile zaskoczeni przestrzenią, otwartymi polami zbóż, krowami na łańcuchu, czystymi autostradami i wieloma wesołymi skrzynkami na kwiaty wiszącymi wszędzie w Grodzisku.

Podziwiali rynek, liczne stragany z owocami i warzywami oraz wielu piekarzy, rzeźników i apteki w mieście. Zauważyli także małe sklepy jak kiedyś w każdej wiosce w Holandii. Z drugiej strony podziwiali supernowoczesną Galerię, w której można kupić wszystko. Zwiedzili Warszawę i Oświęcim, jedno i drugie było imponujące na swój sposób.

Nasze wnuki, które później przyjechały z Holandii na 10 dni, szczególnie polubiły duży ogród i place zabaw w mieście. Codziennie sprawdzały krzewy malin, a dojrzałe maliny trafiały bezpośrednio do chciwych ust. Odkryli również, że fasola i pomidory rosną na roślinach i często je zbieramy. W końcu znowu wylecieli samolotem i chociaż czas ich pobytu był  bardzo pracowity, ale też bardzo miły z wnuczką Daisy i wnukiem Aidenem.

Mamy nadzieję, że wkrótce przyjadą i uściskamy się ponownie.

 

Hanna Laffra, HF

No Comments Yet

Comments are closed

Redakcja

redakcja@miastaiogrody.pl

Wydawca

stowarzyszenie@miastaiogrody.pl

Składki i darowizny

 38116022020000000367219228 MBank