Poland – Holland

Wizyta przyjaciół z Holandii w Polsce

W końcu nadszedł czas, kiedy moja droga przyjaciółka Mieke i jej mąż Emie, przyjechali z Holandii, by nas odwiedzić. Byli bardzo ciekawi naszego nowego domu i ogrodu, o których oczywiście dużo słyszeli. Zbliżał się 12 maja, ale niestety, mimo że w zimie i wiosną prawie nie padało, podczas ich wizyty pogoda była zła z dużą ilością deszczu. Dowiedzieliśmy się od naszych polskich przyjaciół, że to z powodu Zimnych Świętych, ponieważ wtedy w Polsce zawsze jest zimno i często pada deszcz. Nie wiedzieliśmy o tym, bo w Holandii jedyną mądrością na ten temat  jest to, że później (nie od 11 do 15 maja) można sadzić letnie rośliny na zewnątrz, ponieważ wcześniej posadzone… zmarzną.

Niemniej jednak, pomimo złej pogody, mieliśmy fantastyczny tydzień razem. Zrobiliśmy oczywiście wycieczki, w tym do Muzeum Chopina, na targ w Grodzisku i wycieczkę pociągiem do Warszawy, gdzie zwiedzaliśmy Stare Miasto. Byliśmy tam w Bazylice i zeszliśmy do lochów oglądać stare kamienne grobowce pod odbudowaną Bazyliką. Dokładnie, kiedy byliśmy w środku, na zewnątrz była silna burza, której nawet nie zauważyliśmy. Co więcej, mieliśmy szczęście, ponieważ kiedy wyszliśmy na zewnątrz, było już sucho. Dowiedzieliśmy się również, że w Polsce w godzinach szczytu pociągi są  tak samo pełne, jak w Holandii, ludzie stali przy drzwiach i przejściach jak śledzie w beczce.

Wieczorem śpiewaliśmy dla Marii w ogrodzie u naszych sąsiadów, ponieważ w Holandii w maju, w parafialnym kościele też śpiewa się w chórze Cantilene w Vogelenzang, śpiewa tam Mariamaand i Mieke. Cieszyliśmy się, że nasi sąsiedzi nas miło powitali i że mogliśmy być na specjalnym spotkaniu dla Holendrów. Dziękuję im za to bardzo.

Polski sposób bycia

Około 45 lat temu Mieke już wcześniej była w Polsce, teraz był kolejny raz, ale wtedy nie zwiedzała zbyt wiele. Teraz jednak zauważyła dużą różnicę. Domy w naszym miejscu zamieszkania, na polskiej wsi są duże i piękne, a wiele budynków zupełnie nowych. W sklepach można kupić wszystko tak jak w Holandii, chociaż ceny w supermarketach rozczarowały Emie. Obecnie są bowiem tak samo wysokie, jak w Holandii, co było nieoczekiwaną niespodzianką. Cena gazu też jest wyższa, niż się spodziewała, ale za to benzyna jest w Polsce znacznie tańsza.

Podczas naszego spotkania stało się dla nich jasne to, co zawsze opisuję jako „polski sposób bycia”. Wyjaśnię: otóż dla zestresowanych Holendrów, ważne jest przede wszystkim sprzątanie wszystkiego natychmiast, opróżnianie stołu po jedzeniu i napełnianiu zmywarki oraz chowanie naczyń, domy są gotowe natychmiast, a nie etapami.

Ponadto w Polsce często się widzi, że ubrania dzieci i dorosłych są różnorodne. Wszystko się nosi, ludzie nie przejmują się tak bardzo, żeby kolory pasowały do siebie, są swobodni, a w Holandii ludzie martwią się – co inni o nich pomyślą. Polacy nie zwracają uwagi na zegar, natomiast w Holandii czas spotkania to czas, na który muszą zdążyć. Po tych kilku dniach stało się dla nich jasne, że Polacy są przyjaźni, pomocni i gościnni.

Polubiliśmy też polską kuchnię w różnych restauracjach, choć czasem byliśmy potrawami bardzo zaskoczeni.

Niestety ta wizyta prędko dobiegła końca, w niedzielę 19 maja nasi przyjaciele wyjechali, mamy nadzieję, że wkrótce wrócą.

Hanna Laffra

No Comments Yet

Comments are closed

Redakcja

redakcja@miastaiogrody.pl

Wydawca

stowarzyszenie@miastaiogrody.pl

Składki i darowizny

 38116022020000000367219228 MBank