Nad Utratą i Zimną Wodą – spacer Nordic Walking

Tworki WKD – Park, Utrata, Pęcice, Zbiornik Komorowski, Utrata, Las Komorowski, Zimna Woda, Kanie Helenowskie WKD. [15,4 km]

Ścieżki i dróżki prowadzące wzdłuż Utraty, najpierw łąkami, a potem zagajnikami i lasem, nadają się wyśmienicie na dłuższy spacer, w którym bardzo przydatne okażą się kije nordic walking. Przedstawiam propozycję ponad trzygodzinnego spaceru, który odbyć można w całości, rozpoczynając wycieczkę w Tworkach i kończąc ją w Kaniach Helenowskich – lub dzieląc ją na pół z wykorzystaniem stacji WKD Komorów. Część trasy spaceru wykorzystuje przebieg znakowanych szlaków turystycznych PTTK.

Wysiadając na przystanku WKD Tworki, należy skierować się w stronę widocznego tuż za szpitalnym murem kościoła pw. Przemienienia Pańskiego. Świątynia zbudowana w roku 1906 jako cerkiew prawosławna, a przekształcona w okresie międzywojennym w kościół katolicki, przed obchodami swojego stulecia poddana została gruntownemu remontowi i stanowi obecnie ozdobę całego kompleksu, czekającego również na zaplanowane prace rewitalizacyjne.

Trasa prowadzi pośród starodrzewu parkowego nad Utratą. Po drodze odwiedzić można cmentarz z kwaterą grobów żołnierzy Września 1939. W Malichach, w widłach Utraty i Raszynki ścieżka skręca na południe, kierując się w stronę dawnego majątku Pęcice. Przy pęcickim jazie ciekawy widok na duży staw majątku.

Dalej wąską ścieżka wije się nad Utratą, to nieco dzika część trasy tym bardziej, że na wysokości mostka przy kościele w Pęcicach, ścieżka nieco gubi się w zaroślach i zagajnikach ze śladami pracy bobrów i trzeba szukać przejścia na własną rękę. Szczęśliwcy na koniec zobaczą drogę Janki – Komorów i dotrą do parku dawnego dworu komorowskiego, a potem szpitalika, filii szpitala tworkowskiego.

Siedząc na ławeczce przed stawem, warto zadumać się chwilę nad historią komorowskiego dworu i parku. Los nie był łaskawy dla tej ziemiańskiej posiadłości, która, choć wykorzystywana w zacnym celu, nie przedstawia budującego widoku dla pacjentów szpitalika. W swoim oryginalnym secesyjnym kształcie pałac zbudowany został około roku 1900 w miejscu wcześniejszych budowli drewnianych i murowanych.

Jeszcze przed Pierwszą Wojną Światową w pałacu, po odpowiednich modernizacjach, zorganizowano zakład przyrodoleczniczy dla rekonwalescentów szpitala tworkowskiego, stosując hydroterapię, fizykoterapię, naświetlania oraz kąpiele słoneczne.

Pacjenci korzystali z kortu tenisowego w parku, po oczyszczonym i zarybionym stawie pływały białe łabędzie i łódki wiosłowe, a po alejkach przechadzały się pawie. Cóż, secesja już raczej nie wróci, ale pawie – kto wie?

Dalszy odcinek tej trasy spaceru nordic walking biegnie zgodnie ze znakami niebieskimi szlaku pieszego PTTK – groblą stawu komorowskiego w lewo na wschód i krótkim podejściem do ulicy Leśnej, którą skręca w prawo na południe. Malownicza wiejska uliczka prowadzi nad starorzeczami Utraty w stronę lasu. Rozrzucona zabudowa jednorodzinna coraz mocniej wchodzi na te tereny będące kiedyś wyłączną domeną ptactwa.

Znając miejscowe ścieżki można do lasu dostać się na wprost, jednak aby nie błądzić po chaszczach należy kierować się znakami szlaku, prowadzącymi najpierw polną drogą w lewo do skrzyżowania z kapliczką przydrożną przed wsią Suchy Las i dalej w prawo, już prosto do lasu.

Po przekroczeniu koryta niewielkiego leśnego strumienia wchodzimy do pięknego sosnowego lasu i stajemy na skrzyżowaniu piaszczystych leśnych duktów.

Droga na wprost prowadzi do wsi Wolica, położonej przy drodze krajowej nr 7, ale trasa naszego spaceru prowadzi drogą skręcającą lekko w prawo. Ktoś, kto ma naprawdę ze sobą kije do nordic walking, teraz może się rozpędzić. Ten leśny dukt biegnie prosto jak strzała przez co najmniej dwa kilometry.

Czasami, poprzez szum wiatru w gałęziach drzew przebija się odległy odgłos ruchu na drodze S8, biegnącej równolegle około kilometra na południe. Głośniej jednak słychać zazwyczaj chóry ptaków, których ostoją są zadrzewienia na skraju lasu nad Utratą, mniej więcej 300 metrów na północ. Za rzeką ciągną się natomiast szerokie pasy łąk aż do Lasu Komorowskiego.

Na koniec po prawej stronie drogi otwiera się widok na nadrzeczne łąki, zasypane w ostatnich latach grubą warstwą gruzu (!) i leśny dukt dochodzi do prostopadłej drogi Popówek – Komorów, którą należy skręcić w prawo na północ.

Teraz prowadzą znaki szlaku czerwonego. Po chwili przechodzi się przez mostek na Utracie skąd, rozciąga się w lewo i  prawo daleka perspektywa łąk nad Utratą. Niedaleko za za mostkiem szeroka asfaltowa droga zamienia się w niezwykły tor przeszkód z zagłębieniami i garbami, w których różnice poziomu gruntu przekraczają jeden metr. Po obfitych opadach tworzą się tu wielkie bajora, w których niektóre samochody mogą zanurzyć się po osie.

Każdy przejazd samochodu przez wypełnione wodą opadową głębokie zagłębienie powoduje wiry, które drążą jeszcze głębiej dno takiego motoryzacyjnego kotła eworsyjnego i to szaleństwo kiedyś równej jak stół drogi się pogłębia. Aby nabrać do niego dystansu i uniknąć ochlapania, można skorzystać z wąskiej ścieżki biegnącej równolegle lasem.

Prowadzą nas cały czas znaki szlaku czerwonego. Uczęszczana przez samochody droga odbija w końcu asfaltem w lewo, a znaki czerwonego szlaku kierują dalej na północ ukośnie zagłębiając się w las.

To znowu bardzo przyjemny fragment trasy, ale należy szczególnie uważnie pilnować znaków, bowiem wiele jest krzyżujących się ścieżek i dróżek w tym lesie, a nie ma żadnych punktów charakterystycznych – aż do miejsca, gdzie szlak zbliża się do gajówki. Tu skręca w lewo na zachód i prowadzi do ruchliwej drogi Nadarzyn – Pruszków, którą należy przekraczać z dużą ostrożnością ze względu na duży ruch i pobliski zakręt.

Teraz szlak prowadzi dalej lasem w kierunku malowniczej łąkowej doliny Zimnej Wody, jednego z piękniejszych miejsc w tej okolicy. W miejscu, gdzie czerwony szlak skręca w lesie w lewo pod kątem dziewięćdziesięciu stopni, warto na chwilę zgubić jego znaki i pójść prosto na widoczną już pomiędzy drzewami łąkę.

Po wyjściu z lasu widzi się tylko zieloną powierzchnię wysokich traw w obramowaniu sosen i krzewów i niebo, mnóstwo nieba. Żadnych domów ani dróg, ani słupów energetycznych, jedynie drewniana zabudowa ośrodka jeździeckiego za drzewami po drugiej stronie Zimnej Wody.

Za lasem na wprost kryje się jeszcze jeden ośrodek, a na kolejnej łące pasą się konie. To raj dla jeźdźców, również tych najmniejszych. Można tu zobaczyć scenę jak z filmu podróżniczego dla dzieci, kiedy wśród wysokich traw przesuwa się kawalkada małych jeźdźców na kucykach.

Wielką przyjemnością jest samo już obserwowanie koni na wielkiej zielonej przestrzeni, tych kroczących poważnie z jeźdźcami i tych brykających swobodnie po łące.

A jeśli szczęście dopisze można podziwiać i konie i urocze amazonki z gracją wynurzające się z lasu. Ciekawe, że wśród ćwiczących jeździectwo zdecydowanie przeważają młode kobiety, co łatwo można zaobserwować na padoku zarówno w ośrodku „Szarża” na wschodnim brzegu Zimnej Wody, jak i „Patataj” na brzegu zachodnim.

Każdego weekendu poza zimą oba ośrodki pękają w szwach. Młodzież uwija się przy koniach i ćwiczy, a rodziny spacerują, szukając kucyków i podkarmiając konie marchewkami. Przez okoliczne lasy poprowadzono wiele oznakowanych szlaków konnych. Plenery do uprawiania jeździectwa są tu wyjątkowo malownicze jak na miejsca położone tak blisko Warszawy.

Od ośrodka „Szarża” przez coraz bardziej podmokłą łąkę prowadzi system drewnianych kładek, którymi dochodzi się do rzeki, by przekroczyć ją wąskim mostkiem. Za mostkiem dochodzimy do miejsca, gdzie ze szlakiem czerwonym krzyżuje się czarny szlak łącznikowy do przystanku WKD Kanie Helenowskie.

Mijając ośrodek jeździecki „Patataj” prowadzi on najpierw skrajem lasu ulicą Leśną, a następnie skręca pomiędzy zielone działki ogrodów uliczki Prostej i wśród szpaleru wysokich drzew ulicy Józefa Piłsudskiego dochodzi do trasy WKD.

Przystanek WKD w Kaniach Helenowskich jest końcem tej trasy.

Sławomir Kubisa, SK

No Comments Yet

Comments are closed

Redakcja

redakcja@miastaiogrody.pl

Wydawca

stowarzyszenie@miastaiogrody.pl

Składki i darowizny

 38116022020000000367219228 MBank