Od węgla do OZE – transformacja energetyczna Polski

Kręgi naukowe, organizacje pozarządowe i międzynarodowe gremia nie mają wątpliwości – w pierwszej połowie XXI w. musimy odejść od spalania paliw kopalnych, inaczej czeka nas klimatyczna katastrofa o nieodwracalnych skutkach.

Plan na lata 2020 – 2050

Polsce potrzebna jest polityka energetyczna, która odpowiada na to wyzwanie. Cel: czysta, tania energia i bezpieczeństwo energetyczne kraju jest jak najbardziej osiągalny. Radykalna transformacja energetyki pozwoli w 2050 roku ponad 80% energii pozyskiwać ze źródeł odnawialnych bilansowanych blokami gazowymi. Co więcej, nie jest do tego potrzebna elektrownia jądrowa.

Polsce potrzeba szeregu działań, które zatrzymają energetyczny Polexit (cała Unia Europejska stawia w końcu na wiatr, wodę i słońce) i zmienią źródła, miejsce oraz model pozyskiwania energii. Możemy zaproponować program podzielony na dwa etapy realizowane w latach 2020 – 2050. Załóżmy, że po pierwszym, 15-letnim w 2035 roku udział odnawialnych źródeł energii w produkcji elektryczności ma wynosić 50%, a węgla – 40%. Po etapie drugim, do 2050 r. Polska ma odejść zupełnie od węgla.

Polska energetyka w roku 2017

Obecny stan polskiej energetyki i propozycje rządu mające go zreformować to dramat. W 2017 roku 78,4% prądu w Polsce wyprodukowały elektrownie na węgiel. Zanieczyszczenia, które wytworzyły, doprowadziły do przedwczesnej śmierci ok. 5800 osób, a do elektrowni w Bełchatowie należy niechlubny tytuł największego truciciela w Europie. Rządowa Polityka Energii do 2040 roku nie zbliża nas do wyznaczonego przez Komisję Europejską celu bezemisyjności gospodarki – wręcz odwrotnie.

Wykorzystać potencjał OZE

Konieczne jest pełne wykorzystanie potencjału energii słonecznej, wiatraków na lądzie i na morzu oraz rozbudowa sieci biogazowni [red.: więcej nt. stanu obecnego]. Te mają nie tylko balansować system, gdy słońca i wiatru w danym momencie nie będzie, ale też otworzyć nowe szanse rozwoju przed obszarami wiejskimi. Ze scentralizowanego modelu wytwarzania prądu w oparciu o duże bloki energetyczne powinniśmy przejść do modelu „energii obywatelskiej”, czyli prokonsumenckiego, gdzie energia będzie wytwarzana w miejscu jej zużycia, czyli przez samego jej konsumenta lub grupę konsumentów energii. Miasta potrzebują natomiast poważnych inwestycji zwiększających efektywność energetyczną, ale dają szansę na wydajne wykorzystanie fotowoltaiki.

Uwzględniając przemiany ekonomiczne, które wywoła odejście od węgla, transformacja musi być sprawiedliwa. Regiony obecnie zależne od wydobycia węgla, zwłaszcza brunatnego, muszą otrzymać wsparcie w rozwoju innych gałęzi gospodarki. Uda się dzięki niemu uniknąć znanego z przeszłości ekonomicznego i społecznego szoku wywołanego nagłym zamknięciem kopalni.

To już się dzieje – polskie firmy cierpią z powodu niedoboru pracowników, pomoże im więc stopniowe zmniejszanie zatrudnienia w sektorze wydobywczym (w kopalniach i przedsiębiorstwach z nimi współpracujących). Samym pracownikom pozwoli na pracę w mniej szkodliwych warunkach.

Bez atomu!

Transformacja energetyczna powinna się odbyć bez elektrowni atomowej. W obecnej technologii koszty takich elektrowni budowanych w Wielkiej Brytanii i Finlandii wymknęły się spod kontroli. Elektrownia, która pokryje nieduży procent zapotrzebowania kraju na prąd, będzie nas kosztować 120, może nawet 160 mld złotych. Są to środki wystarczające, by sfinansować inwestycje w OZE, które pozwolą zaspokoić ok. połowy krajowego zapotrzebowania na prąd.

Zwróćmy uwagę, że obecny model finansowania rozwoju energetyki przerzuca koszty bezpośrednio na odbiorcę – stąd m.in. obecny wzrost cen prądu. Podobnego efektu możemy się spodziewać przy budowie elektrowni atomowej – ceny prądu zostaną odgórnie ustalone na wiele dziesiątek lat.

Możemy radykalnie zmniejszyć emisję

Powyżej opisana strategia pozwoli zmniejszyć emisję dwutlenku węgla z energetyki do 10-15 mln ton rocznie, czyli o ponad 90% wobec stanu obecnego. Tak duża redukcja sprawi, że Polska realnie przyłoży się do zatrzymania zmian klimatu i zrealizuje ambitne cele, jakie w tym zakresie stawia swoim członkom Unia Europejska.

Jako ekspert Nowoczesnej zachęcam do zapoznania się również z naszym programem – Nowoczesna Energetyka. Znajdziecie w nim Państwo wszystkie opisane wyżej postulaty.

Marek Szolc (MS)

Radny m.st. Warszawy, prawnik Klubu Poselskiego Nowoczesna, ekspert partii w zakresie ochrony środowiska i energii. Zwolennik wspierania energetyki obywatelskiej.


Od redakcji: Odnośniki w tekście stanowią jego uzupełnienie i są propozycją Redakcji dla czytelnika.

Polemika autora portalu Bankier.pl – Rezygnacja z węgla do 2035 roku? To absurd!

Redakcja

redakcja@miastaiogrody.pl

Wydawca

stowarzyszenie@miastaiogrody.pl

Składki i darowizny

 38116022020000000367219228 MBank