Donos. Informacja. Czy siwy dym?

W ostatnich dniach świat obiegła elektryzująca i konkretna informacja: mamy 12 lat na zawrócenie Ziemi z drogi zagłady, którą spowodują zmiany klimatyczne. To nie jest wieść nowa, ale nigdy w taki sposób nie była podana społeczeństwu.

12 lat….. Ciekawe, co z nimi zrobimy? Co zrobimy z kupowaniem bez opamiętania, z wyrzucaniem śmieci w lasach, dziurawymi szambami, z paleniem śmieciami?
Są wśród nas ludzie, którzy od lat segregują śmieci, walczą z wszechobecną chemią, robiąc domowe środki czyszcząco-piorące, niejedzący mięsa, podejmujący walkę z presją posiadania rzeczy. Są tacy wśród nas.

Ale są też tacy, którzy wrzucają do pieców i kominków stare meble, opony i plastik, tacy, którzy za najlepszą metodę pozbywania się śmieci uważają wyrzucanie ich w lesie i, co chyba najgorsze, dziurawieniem zbiorników na fekalia lub ich nieposiadanie w ogóle.
Część tzw. szambiarek nielegalnie spuszcza ścieki do rowów albo rzek. I te dwa światy współżyją ze sobą w harmonii i równowadze. Co jedni oszczędzą, inni spaskudzą. Nigdy nie widziałam tego tak wyraźnie, jak teraz, kiedy mieszkam w najlepszej podobno części podwarszawskiego wianuszka.

Pytam sąsiadów, czy nie przeszkadzają im czarno dymiące kominy pobliskich domów, w których na parterze jest warsztat samochodowy. I co słyszę? Nie zwróciłam uwagi – a mi łzy z oczu lecą, bo dym tak gryzie. Zobacz, mówię, nie widzisz? To porządni ludzie, słyszę. Znam ich od dziecka.
Czy to jest wystarczające usprawiedliwienie, aby przyzwolić na nadchodzącą katastrofę, na to by nasze dzieci miały ginąć na skutek braku prądu, wody, wojen o czystą wodę i jedzenie? Bo o to teraz podejmujemy walkę.

Słyszałam, że reagowanie na łamanie prawa, które zresztą wprost i bezpośrednio szkodzi otoczeniu – to donoszenie. A, my, Polacy, mieliśmy trudną historię. Władza to zaborcy lub komuniści. I dziś (zasadniczo za naszego życia, bo to wszystko jedno czy chodzi o 2014, czy 2019) na pewno też władza to wróg. To Oni! Wyzyskiwacze, głupcy i złodzieje. Należy im się przeciwstawiać. Kosztem siebie i rodziny, za to w zgodzie z honorem „aby nie donosić”.

Czy przeciwdziałaniem władzy jest informowanie policji, że pijany gość prowadzi samochód? To powoli się zmienia, ale dziwnie na razie „usprawiedliwione donoszenie” dotyczy tylko autobusów wycieczkowych dla dzieci.

Czy donoszeniem jest zaproszenie straży miejskiej do ludzi, którzy palą zużytym olejem opałowym? Plastikowymi butelkami? Starymi szmatami i meblami? Bo nic się nie dzieje? Raka dostaniemy dopiero za kilka lat. Nasze dzieci też.

Wiem, wiem, że jest problem z biedą, ale rozejrzyjmy się wkoło. Te najbiedniejsze domki, najczęściej starszych osób, wcale tak nie kopcą, no bo i skąd mają wziąć stary smar? Prawdziwa bieda nie jest szkodliwa dla otoczenia, zabija tylko jedną ofiarę i to po cichu.
Wiem, że jest problem z bezpieczeństwem. Zareaguję, ale przyjdą do domu i zrabują. To może zbierzmy podpisy wśród wszystkich sąsiadów i przekażmy radnemu? To da się zrobić.

Pomyliła się w naszym społeczeństwie denuncjacja z pilnowaniem porządku społecznego, współpraca z zaborcą z odpowiedzialnością za siebie i otoczenie, donoszenie z informowaniem o własnej krzywdzie, walka z władzą z walką o siebie. My dziś nie mamy zaborcy, mamy demokrację. To my decydujemy o osobie i naszej przyszłości. Jeśli nie stać nas na robienie czegoś za innych, to przynajmniej przestrzegajmy prawa. A ten, kto wie i nie reaguje na łamanie prawa, na krzywdę, na przestępstwa, jest tak samo odpowiedzialny, jak sprawca.

To tylko 12 lat. Możemy nie donosić. Możemy poczekać. Jak w reklamie „wybór należy do Ciebie!”.

Dorota Zbińkowska (DZ)

Redakcja

redakcja@miastaiogrody.pl

Wydawca

stowarzyszenie@miastaiogrody.pl

Składki i darowizny

 38116022020000000367219228 MBank