Brat Lew – czyli Msza beatowa 50 lat później

Ksiądz Leon Kantorski. Był władczy i kategoryczny w swoich sądach, a jednocześnie otwarty na ludzi i przygarniający wszystkie “zbłąkane owieczki”. Stąd chyba ten paradoksalny przydomek – Brat Lew. Niby lew, a jednak brat. Na obozach tzw. Świetlików formował młodych ludzi w duchu oazowym, ale lubił podyskutować z odwiedzającymi Podkowę hipisami i nie zawahał się wpuścić do kościoła zespół big-beatowy. W latach 60. to była prawdziwa rewolucja. Ba, mszę beatową skomponowała dla niego najmodniejsza wówczas kompozytorka Katarzyna Gaertner.

Nie był zbytnio kochany przez Prymasa Wyszyńskiego za swoje ryzykowne z punktu widzenia hierarchii pomysły. Kochali go za to powszechnie podkowianie, nawet ci jak najdalsi od kościoła. Jeździł po Podkowie na rowerze i wyglądał jak Mickiewicz, bo fryzurę miał młodzieżową. A do tego bratał się z opozycją i dzięki niemu kościół w Podkowie gościł kilkakrotnie głodujących w obronie więźniów politycznych.

Pierwszy raz – jeszcze zanim wybuchła Solidarność, więc trzeba było do tego niemałej odwagi. W stanie wojennym i później, w beznadziejnych latach 80., można było w podkowiańskim kościele naładować akumulatory, spotykając tam najwybitniejszych przedstawicieli opozycji i polskiej kultury. Począwszy od Walentynowicz, Bujaka i Bugaja, po Wajdę i Bartoszewskiego. Spędził w Podkowie ponad 40 lat, więc wywarł niemały wpływ na historię miasteczka.

W zeszłym roku przypadało sto lat od jego urodzin. Podkowa hucznie obeszła tę rocznicę. Znów, po 50 latach, wykonano mszę beatową. Odbyła się również w Centrum Kultury promocja książki wydanej przez Towarzystwo Przyjaciół Miasta Ogrodu Podkowa Leśna. „Brat Lew” bo taki jest tytuł książki, zawiera ponad 30 wywiadów z mieszkańcami, współpracownikami, przyjaciółmi księdza Leona. Pokazano też film, powstały z okazji jego setnych urodzin,  pt.”Brat Leon”, w reżyserii Ewy Golis. Oddano w nim głos m.in. Piotrowi Mitznerowi i Katarzynie Gaertner.

Centrum Kultury w Podkowie Leśnej, promocja książki „Brat Lew”

W sali kinowej zgromadziło się ponad 200 osób z Podkowy, Brwinowa, Grodziska, Milanówka. Byli ci z prawa i z lewa. I tak samo mocno klaskali.

Do głowy czasem przychodzi pytanie, po której stronie polskiego sporu byłby dziś Brat Lew. Chcemy wierzyć, że po stronie dobra i prawdy.

Joanna Lewińska, JL

Redakcja

redakcja@miastaiogrody.pl

Wydawca

stowarzyszenie@miastaiogrody.pl

Składki i darowizny

 38116022020000000367219228 MBank