Stowarzyszenia w wyborach

KOD to stowarzyszenie ludzi, którzy zapisując się nie pytali nikogo o poglądy polityczne. Są wśród nas ludzie o bardzo lewicowych poglądach i tacy, którzy Balcerowicza uważają za lewaka. Taka była potrzeba w 2016 roku, aby na ulice wyszli wszyscy obywatele. To co było naszym ogromnym atutem jako ruchu ulicznego już przy wyborach samorządowych, gdzie jednak startują partie polityczne, takim atutem nie musiało być.

Różnie do wyborów przygotowywały się regiony. Nasz, czyli Mazowsze przyjął 4 założenia. Pierwsze to zasada, że KOD formalnie nie uczestniczy w wyborach jako polityczny partner. Jednak nie zabranialiśmy nikomu startować indywidualnie. Dzięki temu dziś mamy kilku radnych gminnych, powiatowych i radnych dzielnicowych w Warszawie.

Drugie, to takie, że działamy przed wyborami na rzecz tworzenia wspólnych list i lokalnych koalicji. Z tego założenia powstała Deklaracja Mazowiecka podpisana przez wiele partii i stowarzyszeń lokalnych, powołanie pełnomocnika ds. koordynacji działań w wyborach samorządowych i całego zespołu. Pokłosiem tego działania była koalicja w Piasecznie, w Powiecie Piaseczyńskim, w Powiecie Grodziskim, w Powiecie Pruszkowskim, wsparcie Koalicji Obywatelskiej w Warszawie, w Radomiu, Ożarowie i w wielu miastach Mazowsza.

Trzecie założenie dotyczyło działań pro frekwencyjnych. Tu oprócz naszych słynnych pikodów, gdzie największą ilość zorganizowała Grupa Lokalna „Miasta Ogrody”, spotkań z kandydatami, roznoszenia ulotek kandydatów mieliśmy ciekawą akcję we współpracy z Fundacją Batorego „Twój Głos ma Moc”, gdzie roznieśliśmy kilkanaście tysięcy ulotek. Średnia frekwencja wyborcza przekroczyła 63% w naszym województwie i była największa od 1990 roku. Część tej super frekwencji to nasza zasługa.

Czwartym założeniem było to, że pilnujemy wyborów. KOD ogólnopolski powołał OKW jako nasze działanie i założył, że będziemy kontrolowali wybory we wszystkich komisjach. Szybko musieliśmy zweryfikować zamiary na siły. W efekcie na Mazowszu mieliśmy we współpracy z Obserwatorium Wyborczym i Fundacją Batorego skontrolowane 300 lokali wyborczych. Do dziś nie upubliczniono raportu z tego naszego działania.

Jak oceniam nasz udział w wyborach samorządowych? Ja z perspektywy kogoś, kto starał się koordynować działania tam gdzie się dało, wyławiać ludzi, którzy tak jak Leszek Ciepliński, czy nieoceniona Zosia Sanejko byli prawdziwymi Herkulesami pracy, oceniam bardzo wysoko. Ten swoisty egzamin z obywatelskości zdaliśmy celująco.

Uczestniczyliśmy w ważnym i pierwszym zwycięstwie sił demokratycznych nad PiS-em od 2015 roku. Tego nikt i nic nam nie odbierze. Mamy dzięki naszej pracy ogromne doświadczenie.

Dziś to my możemy powiedzieć ludziom z PiS-u, że nie boimy się następnego starcia wyborczego. Stoimy jak zawodowi bokserzy na wyborczym ringu i na nich czekamy. Dziś wiemy jak przywrócić demokrację. Wiemy jak pomóc tym, którzy w naszym imieniu będą musieli dokonać ogromnych przemian po tej niedemokratycznej władzy.

Przed nami wybory do europarlamentu, a następnie do Sejmu i Senatu. Wygramy.

Jacek Wiśniewski, KOD-er

Redakcja

redakcja@miastaiogrody.pl

Wydawca

stowarzyszenie@miastaiogrody.pl

Składki i darowizny

 38116022020000000367219228 MBank